2

Uwaga na obligacje podporządkowane. Przykład Getin Noble Banku.

Getin Noble Bank to jedyny, oprócz PKO BP, polski bank komercyjny oparty w większości na krajowym kapitale. Jakkolwiek państwowy gigant trzyma się w miarę dobrze, tak wrocławska instytucja ostatnimi czasy mocno dołuje. Odpowiedzialność za to ponosi głównie widmo przewalutowania kredytów frankowych na koszt banku. Jako że portfel GNB najeżony jest kredytami hipotecznymi w walutach (blisko 30 proc. ogółu udzielonych kredytów) to konieczność przeliczenia wartości kredytów po nowym (starym) kursie może kosztować go według różnych szacunków od 1,2 do nawet 2,0 miliarda złotych. Jest jednak coś jeszcze, co zdradza, w jaki sposób władze banku oceniają długoterminowe perspektywy swojego biznesu. A oceniają je raczej źle.

W lipcu rada nadzorcza zatwierdziła program emisji obligacji podporządkowanych o wartości do 0,75 mld złotych. Cechą papierów tego typu jest to, że środki uzyskane z emisji można zaliczyć do kapitałów własnych banku, ale w przypadku upadłości banku nie dają żadnej ochrony ich posiadaczom. Inaczej mówiąc – dług podporządkowany pozwala na zaliczenie cudzych środków jako swoje. Czy dobrze prosperujący bank (GNB zarabia kwartalnie ponad 0,1 mld złotych) musi posuwać się do tak drastycznych kroków?

obligacje

Celem jest tutaj poprawa współczynnika wypłacalności. „Zielony bank” ma go na poziomie tylko nieznacznie wyższym niż 12 procent (minimalna wartość uznawana przez KNF za dopuszczalną). Emisja długu podporządkowanego pozwoli na jego podniesienie (wzrosną kapitały własne banku). Rzecz w tym, że nie jest to pierwszy tego typu program. Bank pozyskał w ten sposób już wcześniej kwotę 2,1 mld złotych. Okazuje się, więc że suma „twardych” kapitałów własnych banku wynosi zaledwie 3,1 mld złotych, co przy łącznej sumie aktywów na poziomie 72,7 mld zł daje współczynnik wynoszący zaledwie…. 4,2 procent. To mniej, niż suma odpisów z tytułu wartości przeterminowanych kredytów tylko z I kwartału 2015 roku.

Nie tylko ja słabo oceniam kondycję GNB. Inwestorzy przecenili bank w ciągu ostatniego roku o ponad 68 procent (kapitalizacja spadła o 5,5 mld złotych). Boją się również obligatariusze. Obligacje podporządkowane notowane na Catalyst wyceniane są zaledwie po około 90 proc. wartości nominalnej. Oznacza to, że rynek dostrzega istotne ryzyko bankructwa banku w perspektywie najbliższych pięciu lat (do dnia terminu wykupu obligacji). Dla dobra polskiego sektora bankowego – lepiej żeby się tak jednak nie stało!

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.