rynki_finansowe

Alibaba i akcjonariat rozbójników

Sprawdziłem kilkukrotnie i za każdym razem wynik jest taki sam – kupujący musieli pomylić podmiot w który chcieli zainwestować. Alibaba to nie jest żadna spółka technologiczna, ani społecznościowa typu Facebook czy Twitter, a jedynie sklep internetowy. Co prawda duży, ale jednak nadal tylko sklep – miejsce kojarzące oferty kupna i sprzedaży produktów różnej maści. Inwestorzy uczestniczący w piątkowym IPO przedsiębiorstwa, które zresztą było największym w historii amerykańskiej giełdy byli jednak innego zdania. Na wykresie niżej nałożyłem na siebie udział w rynku (przychody) i zysk brutto osiągany przez Alibabę oraz jego największego konkurenta – Amazon, którego wycena powinna stanowić benchmark dla inwestorów.

11

Jak widzimy nasz bohater choć największy w Chinach, w skali globalnej może pochwalić się osiągnięciami stanowiącymi ledwie ułamek tego, czego dokonał Amazon. Inwestorzy zamiast chłodnej kalkulacji podjęli frontalny atak na akcje Alibaby, kupując je po każdej dostępnej cenie. Giełdowa kapitalizacja debiutanta jest o 50% większa, niż rynkowa wartość światowego lidera, a wartość wskaźników (C/Z i C/P) przebija go niemal 10-krotnie! Zwycięzcami tej rozgrywki są przede wszystkim założyciele spółki oraz akcjonariusze, które weszli w posiadanie udziałów jeszcze przez IPO. Podręczniki poświęcone rynkom finansowym ostrzegają przed sytuacją, kiedy notowania ogółu akcji na rynkach giełdowych rosną mimo słabego otoczenia makroekonomicznego, a akcje nowych spółek sprzedawane są na pniu, bez względu jaką branżę prezentują. Zauważmy, że obecnie mamy do czynienia dokładnie z takim stanem rzeczy.

About admin

One thought on “Alibaba i akcjonariat rozbójników

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.