rynki_finansowe

Arbitaż turecką lirą

To już nie pierwszy wpis poświęcony walucie Turcji, która w ostatnich miesiącach została tak bardzo sponiewierana przez inwestorów. Dość powiedzieć, że wśród państw członkowskich OECD, Lira jest najbardziej niedowartościowanym środkiem płatniczym, a jego skala w stosunku do realnej siły nabywczej już dawno przekroczyła 100% (http://tnij.org/lk50d81). Dziś jednak chciałem poświęcić kilka słów nieco innemu zagadnieniu, a mianowicie transakcji arbitrażowej, której możliwość zawarcia istniała przez znaczną część ubiegłego roku. Wynikała ona z bardzo dużych dysproporcji między oficjalną stopą procentową ustaloną przez Narodowy Bank Turcji (TCMB), a rynowym oprocentowaniem obligacji skarbowych tego państwa.

Brokerzy walutowi, umożliwiający handel na rynku forex oferują bardzo różne warunki transakcyjne. Większość z nich, działających w technologii ECN rozlicza otwarte pozycje z uwzględnieniem codziennie zmieniających się wartości punktów swap (zbliżonych do rentowności papierów skarbowych). Owe punkty wynikają z różnic oprocentowania pomiędzy krajami, których walutami handlujemy. Istnieje jednak druga grupa firm brokerskich (Market Maker), która przy rozliczeniach korzysta jedynie z informacji podawanych przez banki centralne danych państw. Jako, że rynkowe oprocentowanie bardzo wyraźnie przewyższało to oficjalne, wystarczyło zająć krótką pozycję na wybranej parze walutowej u brokera ECN oraz długą u Market Makera.

liraturecka

Wykres pokazuje możliwy do osiągnięcia dzienny zysk , dla inwestora, który zrealizował opisywaną powyżej transakcję wykorzystując parę walutową Euro/Lira Turecka (Eur/Try) o nominale 1 lota (100 tys. euro). Wartości wyrażone są w dolarach amerykańskich (USD). Jak widzimy, przez co najmniej siedem miesięcy (aż do lutego bieżącego roku) różnica w ofertach brokerów wynosiła ponad 10 USD. Onacza to, że osoba, która dokonała arbitrażu mogła liczyć na codzienny zysk w takiej wysokości, bez narażania się na ryzyko kursowe. Problemem była jednak bardzo duża zmienność par walutowych opartych o Lirę. Unimożliwiło to korzystanie ze zbyt dużej dźwigni finanowej i znacznie ograniczyło ekspozycję na wybrany instrument.

Pamiętajmy też o spreadach w tabelach punktów swapowych publikowanych osobno przez każdego z brokerów. Mimo tak wielu czynników ograniczających możliwy do osiągnięcia zysk, czujny inwestor, którzy wykorzystał opisaną okazję mógł liczyć na stopę zwrotu na poziomie co najmniej kilkudziesięciu procent rocznie. W kontekście bardzo niskiego oprocentowania depozytów pieniężnych, opisana zabawa była więc jak najbardziej sensowna. Niestety, wraz z lutową decyzją TCMB o podniesieniu oficjalnego poziomu stóp procentowych owa furtka została zamknięta.

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.