201627_8a536086

Podatek bankowy zatopił giełdę

Sześć spółek z indeksu WIG20 zapłaci rocznie aż 3 miliardy złotych podatku bankowego. W tego powodu banki oraz PZU zarobią o ponad 1/4 mniej, niż dotychczas. Mniejsze zyski to także niższa wartość rynkowa. Od maja 2015 roku kapitalizacja instytucji obciążonych podatkiem skurczyła się łącznie o ponad 47 mld złotych.

Mija miesiąc od wprowadzenia podatku bankowego. Pierwsze płatności z tego tytułu trafiły już do budżetu. Chytry ustawodawca wprowadził bowiem nie roczny, a miesięczny cykl rozliczeniowy. Podatek płacą też ubezpieczyciele – głównie PZU. Resort skarbu szacuje, że dzięki nowej daninie uda mu się zarobić dodatkowe 5 mld złotych. O tyle mniej zarobią natomiast poszczególne spółki. Najbardziej poszkodowane są te największe. Podstawę podatku stanowią bowiem posiadane aktywa (z wyłączeniem aktywów własny i niewielkiej kwoty wolnej). Wejście w życie nowej daniny bardzo mocno wpłynęło na kondycję polskiego rynku giełdowego. Indeks WIG20 od maja 2015 roku stracił ponad 25 procent. Policzmy za jaką część tego spadku odpowiada podatek bankowy.

bankowy

W skład indeksu blue chipów wchodzi w sumie sześć spółek obciążonym podatkiem. Oprócz PZU są to PKO BP, Pekao, BZ WBK, Alior oraz mBank. Wymienione instytucje mają łącznie niemal 50 procentowy udział w indeksie. Dokręcenie im śruby ma więc bardzo duży wpływ na notowania całego rynku. Według stanu na koniec 2015 roku dysponowały one w sumie niebagatelną kwotą 806 miliardów złotych aktywów. Tylko 100 mld zł z tej wartości stanowiły aktywa własne. Reszta podlega opodatkowaniu. Oznacza to, że jedynie spółki z indeksu WIG20 w ciągu roku przeleją na rzecz państwa aż 3 miliardy złotych! Tymczasem w całym 2015 roku zarobiły na czysto 10,6 mld złotych (ostatecznie będzie pewnie 11 mld, ponieważ wyników za IV kwartał nie opublikowało jeszcze PZU).  Zakładając, że w 2016 roku nadal będą tak samo efektywnie prowadziły swój biznes, ich zysk z powodu wprowadzenia podatku bankowego zmniejszy się o ponad 27 procent.

W połowie ubiegłego roku łączna kapitalizacja omawianych spółek wynosiła ponad 193 miliardy złotych, a wskaźnik C/Z kształtował się na poziomie 15,8. Oznacza to, że każdy 1 miliard złotych zysku netto mniej przekładał się na spadek ich wartości rynkowej aż o 15,8 miliarda złotych. Jako, że mowa jest o 3 mld zł podatku kapitalizacja spółek w sektora finansowego „zjechała” z tego powodu aż o 47,4 mld złotych (24,4 proc.). Jest to niemal dokładnie tyle samo, ile wynosi ich obecna wartość.

Oznacza to więc, że inwestorzy uwzględniają w cenach wyłącznie wpływ podatku bankowego. Nie ma natomiast żadnej mowy o ewentualnych kosztach przewalutowania kredytów frankowych (co proponuje m.in. Kancelaria Prezydenta). Aktualnie prawdopodobieństwo wejścia w życie jakichkolwiek rozwiązań w tej kwestii rynek ocenia na bliskie zeru.

Teraz najważniejsze. Ile wyniosły straty całego indeksu WIG-u 20 z powodu wprowadzenia podatku bankowego? Jak pisałem – kwotowo było to dokładnie 47,4 mld złotych. W maju (czyli jeszcze zanim zaczęła się „zadyma”) wszystkie spółki wchodzące w jego skład były warte ok. 410 mld złotych. Oznacza to, że podatkowi „zawdzięczamy” 11,5 proc. spadku (czyli ok. 290 punktów). Reszta strat (13,5 proc., ok. 340 punktów) wynika z innych czynników, takich jak ryzyko polityczne, czy problemy sektora energetycznego.

About admin

One thought on “Podatek bankowy zatopił giełdę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.