rynki_finansowe

Skąd wzięła się ostatnia hossa na niemieckich akcjach?

Inwestorzy obecni na krajowym parkiecie skupionym wokół Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie z zazdrością zerkają na udziałowców spółek niemieckich. Tamtejszy indeks akcji już od blisko pół roku znajduje się w nieprzerwanym trendzie wzrostowym, łamiąc w ostatnich dniach kolejną historyczną barierę ulokowaną na poziomie 11 tys. punktów. Co raz większa liczba zarządzających jest przekonana, że już niedługo podobny rajd czeka krajowe spółki. Tymczasem droga wzrostów na GPW jest kompletnie zablokowana, a jedynym organem mogącym wpłynąć obecnie na stan rynku jest NBP.

aktywa

Niemieccy akcjonariusze otrzymali prezent ze strony Europejskiego Banku Centralnego. W wyniku wdrożonego w styczniu planu luzowania ilościowego (QE) na niemieckim rynku długu pojawił się dodatkowy popyt wynoszący prawie 20 mld euro miesięcznie. Dyskontując ten fakt inwestorzy masowo rzucili się do kupna 10-letnich Bundów, przeceniając je od połowy października o ponad 60%!

Radykalny spadek rentowności instrumentu wolnego (hipotetycznie) od ryzyka sprawił, że inwestorzy aktywni na tamtejszym rynku akcji musieli dostosować ceny do nowo powstałej wartości premii za ryzyko. Za ponad 25% wzrost indeksu Dax30 w ostatnim okresie odpowiada, więc praktycznie w całości EBC oraz spadek rentowności niemieckich obligacji. Wartość premii za ryzyko w okresie ostatniego pół roku oscylowała przez cały czas wokół 4,3%.

10-2014 02-2015
Odwrócony wskaźnik C/Z dla Dax30 5,30% 4,60%
Rentowność niemieckich obligacji 1,00% 0,30%
Premia za ryzyko w Niemczech 4,30% 4,30%

Ponieważ na rynku długu naszych zachodnich sąsiadów spadek rentowności osiągnął już praktycznie swój kres, a żadne inne (poważne) czynniki makroekonomiczne w międzyczasie nie zaistniały można wnioskować, że obecny poziom tamtejszego indeksu Blue Chipów nie zostanie w najbliższym czasie już znacząco przekroczony.

Zgadnijcie ile obecnie wynosi poziom premii za ryzyko dla indeksu Wig20? Jest to dokładnie tyle samo, ile w Niemczech, czyli 4,30%. Ponieważ także i u nas spadek oprocentowania „10-latek” osiągnął swój kres wyznaczony przez poziom obowiązujących stóp procentowych, stąd stwierdzenie, że tylko NBP (obniżając stopy) jest w stanie ożywić notowania na polskim rynku akcji.

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.