Bull_new_york_stock_exchange (1)

Spadek indeksu giełdowego nie musi oznaczać strat inwestorów.

Dziś na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie mieliśmy do czynienia z bardzo ciekawą sytuacją. Indeks WIG20 stracił na zamknięciu 0,80% i wielu nieuważnych dziennikarzy napisało w podsumowaniu dzisiejszej sesji, że nie był to udany dzień dla inwestorów. Tymczasem posiadacze akcji najważniejszych polskich spółek zakończyli dzień z zyskiem na koncie. Niemożliwe? A jednak!

„Winnym” takiej sytuacji jest punktowy (cenowy) charakter naszego indeksu. WIG20 wyliczany jest bowiem jako ważona wartość spółek wchodzących w jego skład. Jeśli dane przedsiębiorstwo wypłaca danego dnia dywidendę (spada wartość jego akcji), odbija się to na spadku całego wskaźnika. Tak było i dzisiaj. Zyskiem z akcjonariuszami podzieliła się jedna z najgrubszych ryb warszawskiego parkietu – spółka PZU. Stopa dywidendy przekroczyła aż 7,0% (amerykańskie spółki płacą średnio zaledwie 2,0% rocznie), a waga ubezpieczyciela w całym indeksie to niemal 13,0%. Sprawiło to, że z WIG-u 20 na starcie sesji odjęto aż 20 punktów, czyli ok. 0,95% całkowitej wartości wskaźnika.

dywidenda

Choć w nominalnym ujęciu dzisiejszy handel zakończył się na minusie, to jednak faktyczna wartość portfela złożonego z akcji blue chipów wzrosła o jakieś 0,15%. Podobny charakter mają również wszystkie najważniejsze indeksy na świecie (z wyjątkiem niemieckiego DAX-a). Najciekawiej wypłata dywidend odbywa się we Włoszech. Każdego roku w trzeci poniedziałek maja prawa do dywidendy odcinane są od większości spółek z indeksu MIB40, a z tamtejszego wskaźnika ubywa kilkaset punktów (ponad 2-2,5% wartości).

Dla celów analiz inwestycyjnych należy brać to pod uwagę. Jeśli spojrzymy bowiem na stopę zwrotu z indeksu WIG20 powiedzmy za ostatnie 5 lat, wówczas jesteśmy aż 21 proc. na minusie. Jednak przy uwzględnieniu wypłacanych dywidend (patrz: WIG20TotalReturn) okaże się, że polskie spółki nie zachowują  się tak, źle i w dalszym ciągu pozostają na drobnym plusie (+ 2,0%).

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.