usa-flag-830720_1280

Dolar po 4 złote – co teraz będzie?

Tanio do Stanów Zjednoczonych na razie nie pojedziemy. Za dolara musimy obecnie zapłacić już ponad 4 złote – to aż o 35 proc. więcej, niż jeszcze latem zeszłego roku. Oznacza to, że koszt samej wizy to prawie 650 złotych. Opłaca się natomiast wyjechać tam do pracy – np. w ramach programu Work&Travel. Za zarobione dolary kupimy po powrocie dużo więcej, niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Choć Polska gospodarka rozwija się obecnie w znacznie szybszym tempie niż USA, a do tego ma znacznie niższy dług publiczny i wyższe stopy procentowe – to te czynniki w ogóle nie przekładają się na siłę naszej waluty. Od lipca 2014 roku polski Złoty stracił do Dolara amerykańskiego już 35 proc. wartości, a kurs pary Usd/Pln dość wyraźnie przebił już granicę 4,00 zł za dolara.

umocnienie

Analizując szerzej rynek walutowy wyraźnie jednak widać, że słabość polskiego pieniądza wynika przede wszystkim z nadzwyczajnej siły amerykańskiej waluty w ostatnim czasie. Stany Zjednoczone mają obecnie lepsze perspektywy gospodarcze, niż strefa euro czy Japonia. Dodatkowo tamtejszy bank centralny zakończył już „druk” pieniądza (w Europie program luzowania ilościowego potrwa przynajmniej do przyszłego roku) i przymierza się do podniesienia stóp procentowych. Wymienione czynniki przyciągają inwestorów.  Obecnie index dolara (U.S. Dollar Index), czyli sztuczny wskaźnik pokazujący jego siłę w stosunku do głównych walut świata (blisko 60 proc. udziału w koszyku ma euro), znajduje się w okolicach kilkunastoletnich szczytów.

Moc Dolara szkodzi przy tym polskiej gospodarceOpłacalność wymiany handlowej prowadzonej ze Stanami Zjednoczonymi zależy bowiem w dużej mierze od kursu walutowego. Ponieważ w strukturze obrotów przeważa import tzn. więcej towarów i usług kupujemy z USA, niż sprzedajemy – wzrost kursu walutowego oznacza per saldo straty polskich firm. 

deficyt

Negatywny wpływ różnic kursowych jest jednak minimalny. Według danych GUS-u obroty handlowe z USA stanowiły w 2014 roku zaledwie 2,3 proc. łącznej wymiany handlowej, prowadzonej przez nasz kraj. Za ocean wysłaliśmy rok temu towary o wartości 3,6 mld euro. Kupiliśmy za 4,1 mld euro. Polski deficyt to zaledwie 0,5 mld euro (2,1 mld zł/0,1 proc. PKB). Do tego – jak wynika z raportu firmy Akcenta – blisko połowa przedsiębiorców stosuje instrumenty chroniące przed zmianami kursu. Gorzej mają jednak sami Amerykanie.

Największa gospodarka świata notuje gigantyczny deficyt w handlu zagranicznym wynoszący 0,71 biliona Usd (stan na 2014 rok)!  Różnica między importem a eksportem w ciągu tygodnia osiąga większą wartość, niż Polska notuje przez cały rok. Z tego powodu silny Dolar szkodzi amerykańskiej gospodarce. Umocnienie powoduje bowiem, że za sprzedane za granicę towary otrzymają po przeliczeniu na swoją walutę znacznie mniej pieniędzy. Paradoksalnie Stany Zjednoczone są więc największym przegranym obecnej sytuacji na rynku walutowym.

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.