credit

„Frankowicze” – rozdanie drugie

Ustawa PO o pomocy „frankowiczom” przepadła wraz ze zmianą na szczytach władz. Zadłużeni liczą jednak, że nowy rząd podejmie ten temat i ulży im w spłacie zadłużenia. Nadzieja jest o tyle uzasadniona, że deklarację o pomocy kredytobiorcom złożył sam prezydent Andrzej Duda. Już od ponad miesiąca na jego biurku leży projekt ustawy „o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu”. Projekt jest w pewnym stopniu rewolucyjny. Oprócz przerzucenia 70 proc. kosztów przewalutowania na banki, dopuszcza bowiem możliwość zrezygnowania z dalszej spłaty zobowiązania, w zamian za zwrot kredytowanej nieruchomości. Tego typu rozwiązanie  z powodzeniem funkcjonuje już od wielu lat na rynku amerykańskim.

Ustawa przewiduje jednak kilka wyjątków od tej reguły. Jeśli zadłużony zarabia więcej niż 5-krotność raty którą spłaca, wówczas bank może nie zgodzić się na przyjęcie od niego nieruchomości. Nie zgodzi się także wtedy, kiedy kredytobiorca posiada majątek warty przynajmniej 20 proc. wartości kredytu lub na przestrzeni ostatniego roku zarabiał w walucie, w której udzielony został kredyt. Niezależnie od tego uważam ten punkt ustawy za przełomowy. Rozkłada on bowiem po równo ryzyko ponoszone przez obie strony umowy kredytowej.

frankowicze

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową szacuje jednak, że w przypadku wejścia ustawy w życie banki poniosą z tego tytułu dodatkowy koszt rzędu 13,6 mld złotych. To niemal tyle samo, ile w 2015 roku zarobił cały polski sektor bankowy. W najgorszej sytuacji są oczywiście banki z największym portfelem kredytów denominowanych we franku szwajcarskim. Są to Millenium Bank, Getin czy mBank. W przypadku pierwszego z wymienionych niemal 40 proc. hipotek udzielono w walucie obcej.

Eksperci oceniają jednak, że szanse zatwierdzenia pomocy w formie, która proponuje prezydent są znikome. Nawet sami bankowcy nie boją się nowej ustawy, uważając ją za „mało realną”. Dla nich większym problemem jest podatek bankowy, nad którym pracuje Sejm. Prawdopodobnie, więc drugie rozdanie sagi o „frankowiczach” nie jest jeszcze ostatnim.

About admin

10 thoughts on “„Frankowicze” – rozdanie drugie

  1. Strasznie drażni mnie temat frankowiczów, przecież chyba logiczne że kredyt w innej walucie może być nie stabilny, przecież gdy cena franka spadała nikomu to nie przeszkadzało, ale jak już to jest na ich nie korzyść to wszyscy chcą się sądzić z bankami. Kurs to coś co zawsze może się wahać i może być nie stabilne, dlatego uważam, że żadna pomoc nie należy się tym ludziom, sami sobie winni i tyle, dlaczego nie pomaga się również osobom z kredytem w polskiej walucie? też mogą mieć problemy ze spłatą ?

    1. Proponuję najpierw zapoznać się z bankowym przekrętem na franka, to znaczy jak zagraniczne banki chcą wyprowadzić z naszej gospodarki miliardy złotych

    2. Strasznie drazni mnie, jak wypowiada sie ktos na temat, o ktorym nie ma zielonego pojecia. Nie chcemy, aby Panstwo splacalo nasze kredyty, ale ustawowo pomoglo wyegzekwowac prawo. I tylko tyle. Na pierwszym spotkaniu u Prezydenta przedstawiciel bankow sam powiedzial, ze jezeli Panstwo nic prawnie nie nakaze, to oni palcem nie kiwna, a ludzie maja isc do sadu. A tam, zanim doczekasz sie wyroku, to juz bedziesz bez mieszkania z dlugiem do konca zycia. Kredyty zlotowe spadaja, a nasze tylko rosna. Poza tym jakie to byly kredyty frankowe, skoro do 2011r. Banki nie zgadzaly sie na splate w walucie. Dopiero ustawa wymusila to nich. I na koniec, tak krytykujesz frankowcow, a nie wiesz chyba, ze to dzieki ich staraniu nie ma juz BTE. Szkoda, ze powtarzasz tylko slowa banksterki, ktorej zalezy na wzniecaniu animozji.

    3. Jak wiele innych widocznie nie rozumiesz podstawowych faktow o tak zwancyh CHF kredytach.

      To nigdy nie byly walutowe kredyty. Kredyty byly w zlotowkach z tym ze banki wykorzystaly walute CHF w celu spekulacyjnym. Mogli by tak samo wykorzystac temperature w Oslo.

      Gdyby kredyty rzeczywiscie bylby we CHF to banki musialby wykupic CHF na rynku. Biorac pod uwage ze w latach 2004-2008 wiele kredytow bylo zaciagane w ten sposob nie tylko w Polsce ale i w wielu krajach CEE waluta CHF by bardzo szybko pedzila w gore co w efekcie zastopowaloby sprzedaz kredytow w CHF. Natomiast de facto widzielismy drastyczny spadek wartosci CHF do 2008.

      Ten sam fakt potwierdza ze banki nie tylko nie kupowaly CHF ale wprowadzili ludzi w blad mowiac ze kredyty sa w CHF. Jednym slowem banki sztucznie stworzyly warunki na rynku w celu spekulacyjnym na ich korzysc. Jezeli makler doprowadzil by do podobniej sytuacji na gieldzie to by juz siedzial.

  2. Znam osobę z licencją maklera oraz doradcy inwestycyjnego, która również dala się „złapać” na franki. Człowiek szacował , że kurs może maksymalnie zmienić się o 30 czy 50 groszy. Teraz płaci prawie dwa razy takie raty, jak w momencie wzięcia kredytu. Jeśli więc on niedoszacował ryzyka to nie dziwmy się, że „zwykli” klienci też tego nie zrobili. Z drugiej strony na taki scenariusz nie były gotowe też same banki, nachalnie upychając hipoteki i święcie wierząc w dalszy spadek franka.

    Nie oceniam tu jednak czyja jest wina. W propozycji prezydenta bardzo podoba mi się natomiast opcja oddania bankowi zakupionej na kredyt nieruchomości i pozbycia się kredytu. Życzyłbym sobie żeby taki przepis wszedł w życie i dotyczył wszystkich hipotek, a nie tylko tych frankowych.

  3. LUDZIE !!!
    NIECH W KOŃCU DOTRZE DO WAS .ŻE BAKI UDZIELIŁY KREDYTU W ZŁOTÓWKACH A SZTUCZNIE PRZELICZAJĄ JE NA FRANKI ABY PO CICHU OKRADAĆ POLAKÓW.NIKT NA OCZY TYCH FRANKÓW NIE WIDZIAŁ. A PONADTO BANKI NIE MOGŁY UDZIELIĆ KREDYTÓW W CHF BO TYCH FRANKÓW NIE MIAŁY NA SWOIM KONCIE.
    GDYBY BANKI FAKTYCZNIE WYPŁACIŁY FRANKI TO WTEDY MÓWI SIĘ TRUDNO . TRZEBA ODDAWAĆ FRANKI I TO WTEDY ZA ILE SIE JE OBECNIE KUPUJE TO TYLKO I WYŁACZNIE PROBLEM KLIENTA. TAK I WTEDY MOZNA POWIEDZIEĆ ” WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY „.

    1. Mogły go udzielić nawet przeliczajac na guziki jesli tylko pod umowa widniał podpis klienta co oznacza zgodę na zapisy zawrte w umowie!!! A jesli jakikolwiek zapis nie odpowiadal bylo nie akceptowac warunkow… brak zdolnosci? Wziasc mniejszy kredyt w PLN. Warunki były jasne, ryzyko równiez dla kazdego zdrowo myslacego czlowieka.
      Wiec chyba jednak ‚widziay galy co braly’….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.