sky-blue-flag-poland

Polska rajem podatkowym. Niestety tylko dla bogatych.

Polska to raj podatkowy dla dużych przedsiębiorstw. Realne opodatkowanie korporacjijest u nas jednym z najniższych na świecie. Cierpią natomiast drobni przedsiębiorcy, czyli de facto zdecydowana większość. W ich przypadku opodatkowanie dochodów jest nawet kilkanaście razy wyższe niż np. w Wielkiej Brytanii.

Drobny przedsiębiorca nie ma w Polsce lekko. Jeśli w ciągu roku zarabia przykładowo 60 tys. zł brutto (to i tak nieźle), niemal 40 proc. z tej kwoty będzie musiał oddać państwu. Ponad 10,8 tys. zł stanowić będzie należność z tytułu podatku dochodowego, a dalsze 13,1 tys. przeleje na konto ZUS. Jego sytuacji wcale nie poprawia preferencyjna stawka dla młodych firm (przez pierwsze 2 lata suma składek społecznych to niespełna 500 zł miesięcznie) oraz niewielka kwota wolna od podatku (wyłącznie jeśli rozlicza się według skali podatkowej). W tym samym czasie jego odpowiednik działający w Wielkiej Brytanii, odprowadzi w formie składek i podatków zaledwie 3,5 proc. zarobionych pieniędzy (w Niemczech będzie to jedynie 14 proc.)! Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób decyduje się na założenie biznesu właśnie w tych krajach.

Sytuacja zmienia się jednak diametralnie, jeśli uda nam wypracować dochody wynoszące nie 60 tys., a np. 240 tys. zł brutto rocznie. Wówczas właśnie dzięki linowej stawce podatkowej oraz stałym składkom na rzecz ZUS, to Polska względem innych krajów zmieni się w raj podatkowy. Nasz kraj zalicza się do grona trzech państw o najniższej efektywnej stopie opodatkowania przedsiębiorstw wśród wszystkich państw OECD (średnia z lat 2000 – 2005).

sto

Dane dla poszczególnych państw są bardzo interesujące. Znane z liberalnej gospodarki Nowa Zelandia czy Stany Zjednoczone charakteryzują się znacznie wyższymi stopami podatku CIT, niż Polska. W Kraju Kiwi wynosi ona aż 28 proc. (wobec 19 proc. w Polsce). Natomiast w Stanach Zjednoczonych górny limit to aż 39 procent. W praktyce tamtejsze korporacje radzą sobie jak tylko mogą, aby zapłacić niższe podatki. Dzięki rozliczaniu transakcji m.in. poprzez swoje spółki-córki położone w rajach podatkowych, przeciętna rzeczywista stopa podatkowa w USA jest znacznie niższa, niż ta maksymalna i wynosi zaledwie 13,4 proc. Nadal to i tak znacznie więcej, niż u nas.

Korporacje pod względem ilości stanowią jednak margines globalnej działalności gospodarczej. W przypadku Niemiec na 3,6 mln zarejestrowanych podmiotów gospodarczych zaledwie 0,5 proc. zalicza się do kategorii dużych (zatrudnienie powyżej 250 osób). Zdecydowana większość, bo aż 97,7 proc. stanowią mikro i małe przedsiębiorstwa. Podobne proporcje są również w Polsce. Zamiast więc wzorem większości wysokorozwiniętych państw tworzyć podstawy do rozwoju tych najmniejszych, nad Wisła jest dokładnie odwrotnie. Śrubka maksymalnie dociśnięta jest tym drobnym, natomiast duże firmy mają się u nas tak dobrze, jak mało gdzie. Cieszy to z pewnością duże zagraniczne korporacje, a rodzimych biznesmenów zachęca do emigracji. Tymczasem wystarczyłoby jedynie ustalanie wysokości składek na ZUS nie według stałej kwoty, ale procentowo od osiąganych dochodów (tak jak np. w Niemczech czy tak jak robi się to w przypadku umów o pracę). Tak proste, a zarazem tak trudne.

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.