Fair Value

Rodzina 500 plus – politycy sami się zapętlili

Program Rodzina 500 plus będzie kosztować około 22 mld złotych rocznie. Rząd, aby zdobyć te pieniądze musiał opodatkować m.in. banki, a także zaplanować rekordowy deficyt budżetowy. Teraz wysyła rodziców do tych samych banków, aby ci założyli tam konta. Zasiłek ma bowiem trafiać na specjalny rachunek bankowy, który uniemożliwi zakup niektórych kategorii produktów – m.in. alkoholu.

Intencja rządu jest jasna – pobudzić przyrost naturalny. Według danych Banku Światowego tempo wzrostu ludności naszego kraju już jest ujemne, a w przyszłości ta negatywna tendencja będzie się już tylko pogłębiać. Demografowie GUS-u wyliczyli, że w 2050 roku w naszym kraju żyć będzie niespełna 34 mln osób (spadek o ponad 12 proc.). Do tego podwoi się ilość emerytów, a ubędzie ludzi aktywnych zawodowo. Władze robią więc co mogą, aby zwiększyć dzietność. Program Rodzina 500 plus jest tego przykładem – rząd oferuje pieniądze obywatelem, którzy już wychowują dzieci. Liczy także na to, że bezdzietne rodziny również skuszą się na taką „ofertę” i przyczynią do zwiększenia przyrostu naturalnego.

„Przekupstwo” w postaci 500 zł miesięcznie zadziała przede wszystkim na najuboższą grupę Polaków. Dla bogatszych taka kwota nie stanowi natomiast żadnej zachęty. Niestety w naszym społeczeństwie liczne są przypadki, że w parze obok niskiego wynagrodzenia idzie także słabe wykształcenie i delikatnie mówiąc niskie standardy etyczne (a tak bez owijania – szerząca się patologia wraz z uzależnieniem od alkoholu czy innych używek). W pewnym momencie ta prawda dotarła także do samych polityków, którzy zaczęli obawiać się, że oferowany zasiłek zostanie przeznaczony w głównej mierze na kupno wódki i jej pochodnych.rodzina

Ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości wyszła więc inicjatywa, w której każdy beneficjent będzie zobowiązany do otwarcia rachunku bankowego i wyrobienia sobie specjalnej karty płatniczej, przy pomocy której będzie mógł wydać otrzymaną kwotę. Karta ma mieć zablokowaną możliwość kupowania niektórych kategorii produktów. Pomysł szczytny i zarazem… niemożliwy w realizacji. Sposobów na obejście tego zapisu dostrzegam mnóstwo. No i co zrobić w sklepie, w którym nie ma terminala płatniczego? Wygląda na to, że politycy straszcie się ze swoim prawodawstwem zapętlili.

Wróćmy jeszcze do kwestii samego programu Rodzina 500 plus. Ma być nim objęte około 3,7 mln dzieci, które jeszcze nie ukończyły 18. roku życia. Wsparcie otrzymają także rodzice na stałe mieszkający na granicą (o ile nie dostają lokalnych zasiłków rodzinnych). Problemem jest natomiast koszt inicjatywy. Jest on astronomiczny i wyniesie 22 mld złotych rocznie! Stanowi to blisko 8 proc. wszystkich dochodów budżetowych polskiego państwa (w Niemczech program wsparcia rodzin z dziećmi „pożera” ok. 2,7 proc. tamtejszego budżetu). Jest to kwota porównywalna z państwowymi nakładami na naukę i całe szkolnictwo wyższe (w sumie w 2015 roku było to 22,4 mld zł). Pieniądze na zasiłki będzie trzeba oczywiście gdzieś znaleźć lub pożyczyć. Obok rekordowego deficytu, który zaplanowano na ten rok, dodatkowo opodatkowano m.in. banki (od swoich aktywów będzie płaciły ok. 6 mld zł rocznie).

Te prawdopodobnie cieszą się na wieść o pomyśle ministerstwa dotyczącym wydawania kart płatniczych. Wszak rodzice dzieci w ilości około 2 mln osób będą musiały udać się do placówki bankowej i poprosić o otwarcie rachunku. Mamy więc stworzony pewnego rodzaju obieg zamknięty: państwo zabiera pieniądze bankom, daje rodzicom, a następnie wysyła ich z powrotem do banku, aby otworzyli konto, gdzie będą de facto trafiały zabrane (bankom) wcześniej pieniądze. Finansowe perpetum mobile.

Jest też jeszcze kwestia zwiększonej konsumpcji. Wobec prywatnej popytu na poziomie przeszło 1 bln złotych (link) program Rodzina 500 plus stanowi tak na prawdę jedynie kroplę w morzu. Dynamika spożycia może minimalnie drgnąć, ale wbrew sceptykom nie powinna tworzyć widocznej presji inflacyjnej. A jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już od połowy roku, kiedy pierwsze przelewy zaczną trafiać do rodziców.

About admin

5 thoughts on “Rodzina 500 plus – politycy sami się zapętlili

  1. To chyba nie rozwiąże problemu – 500zł z konta owszem zostanie przeznaczone na dzieci, ale 500zł z podstawowego konta może pójść na używki, czy inne rozrywki – bo przecież potrzeby dziecka zostały już zaspokojone pieniędzmi z dodatkowego konta.

  2. O wiele większą zachętą do przyspieszenia prac nad potomstwem byłoby dla mnie spożytkowanie tych pieniędzy np. na zwiększenie liczby miejsc w publicznych przedszkolach…(zwłaszcza, że podejrzewam raczej dot ego interesu dołożyć niż coś z niego dostać…)
    Niestety, jakie będą skutki tego wesołego rozdawnictwa, nie przekonamy się w tym, ani pewnie jeszcze w następnym roku a w dłuższej perspektywie kiedy sposoby finansowania „datków” zaczną się nawarstwiać…

  3. Podobno pracownicy proszą już swoich pracodawców o obniżkę pensji, aby zmieścić się w limicie i dostać pieniądze również na pierwsze dziecko. Jednym słowem – Polak potrafi :-)
    A tak swoją drogą, nie wróżę temu programowi długiego życia. Pewnie już w przyszłym roku nie będzie pieniędzy na jego finansowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.