meadow-413897_1280 - Kopia

Coś dla „rolników z Marszałkowskiej”

W momencie, kiedy Polska stała się krajem członkowskim Unii Europejskim na rynku nieruchomości zapanował boom. Hossa na rynku mieszkaniowym (w tym działek budowlanych) choć dynamiczna, skończyła się wraz z eskalacją światowego kryzysu finansowego w 2009 roku. Zupełnie inaczej jest w przypadku ziemi rolnej, gdzie rynek byka panuje nieprzerwanie od prawie 10 lat. W tym czasie średnia cena gruntów wzrosła o ponad 200%. To jednak nie wszystko – posiadacze ziemi mogli liczyć również na płatności bezpośrednie pochodzące z unijnych dotacji, a wypłacane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Stopa zwrotu z tego tytułu była do tej pory o rząd wielkości większa (z wyłączeniem województw o najwyższych cenach gruntów), niż możliwa do osiągnięcia choćby z wynajmu nieruchomości.

Popyt napędza również fakt, że już po 2016 roku ziemię rolną będą mogli bez utrudnień nabywać mieszkańcy innych krajów wspólnoty. Wielu analityków wieszczy, że ich obecność jeszcze bardziej wywinduje ceny gruntów rolnych w Polsce, choć ja przychylałbym się raczej do opinii, że grudzień 2016 stanowił będzie kres wzrostów na tym rynku. Tak czy inaczej przed nami jeszcze prawdopodobnie kilkanaście miesięcy dobrej koniunktury.

 grunty

Na podstawie aktualnych cen gruntów rolnych na grafice powyżej zaprezentowałem rentowność, jaką można obecnie uzyskać z tytułu bezpośrednich dopłat obszarowych (obecnie 0,91 tys. PLN / 1ha). Ponieważ wielkość wsparcia jest identyczna dla całego kraju, najwyższą stopę zwrotu można uzyskać w województwach cechujących się najniższymi cenami ziemi. Bez znaczenia jest też klasa gruntu. Na stronach ANR-u można znaleźć oferty sprzedaży parceli słabej jakości, ale za to w cenie niewiele przekraczającej 10-12 tys. PLN. Jeśli ktoś rzeczywiście szuka alternatywnych form inwestycji i wierzy w ciągłość unijnego wsparcia powinien się takimi propozycjami zainteresować.

Odwrotnie jest w przypadku najlepiej rolniczo rozwiniętych regionów kraju. W województwach Opolskim, Wielkopolskim oraz Kujawsko-Pomorskim grunty są już na tyle drogie, że dopłaty stanowią nawet mniej, niż 2% ich wartości. Jest to o wiele mniej, niż stopa zwrotu, którą można obecnie uzyskać z wynajmu nieruchomości mieszkaniowych (średnia dla Polski 4,2%). Nie zmienia to faktu, że ten kto 5-10 lat temu nabył praktycznie jakąkolwiek nieruchomość rolną dziś może liczyć na zyski o których mogą pomarzyć inwestorzy aktywni na innych rynkach.

metryka_ziemia

About admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.