krajowa

Od lewaru po dyskontowanie

Abstrahując od innych czynników warunkujących prowadzenie biznesu, zdecydowana większość przedsiębiorców korzysta z zewnętrznego finansowania (lewarowania). Jeżeli zyski takiego podmiotu są procentowo większe, niż płacone odsetki od kapitałów obcych jest to rozwiązanie, dzięki któremu zwiększymy skalę naszej działalności, jak także osiągane profity . Drugim krokiem podejmowanym przez włodarzy rozwiniętych spółek akcyjnych jest ich upublicznienie, czyli sprzedaż przedsiębiorstwa na rynku giełdowym. W ten sposób nasz biznes zostaje zdyskontowany. Inwestorzy, czyli de facto już współwłaściciele przedsiębiorstwa płacą z góry za zyski, które prawdopodobnie osiągnie spółka w przyszłości. Wartość takiego dyskonta zależy od wielu czynników, w tym cyklu koniunkturalnego czy poziomu stóp procentowych. Skorzystanie z tych dwóch mechanizmów pozwala obrotnym przedsiębiorcom na szybkie wzbogacenie się.

Żeby pokazać potęgę działania lewaru i dyskonta przygotowałem krótką grafikę. Jako dane wyjściowe przyjąłem średnie wartości zadłużenia oraz rentowności dla spółek zaliczanych do grona WIG20 (z wyłączeniem banków). Następnie wartości przeniosłem do skali mikro, w której działa właściciel niewielkiego salonu fryzjerskiego, którego firma posłuży jako przykład zastosowania omawianych „sztuczek”.

20

Dane zamieszone na powyższym schemacie nie przypadkowe. Wartość zadłużenia w stosunku do kapitalizacji przeciętnej spółki z WIG-u 20  wynosi dokładnie 40%. Nie wdając się w bardziej złożone kalkulacje (ktoś zapyta – dlaczego uwzględniłem kapitalizację, a nie wartość księgową), oznacza to tyle, że na każdą „włożoną” w biznes złotówkę przypada mniej więcej 65 groszy kredytu. Podobnie jest u naszego mikro-przedsiębiorcy, który zainwestował w otwarcie salonu 30 tys. PLN, ale w celu uruchomienia punktu musiał się posiłkować bankowym wsparciem rzędu 20 tys. PLN. Oprocentowanie kredytu na poziomie dziewięciu procent jest nieco wyższe, niż średnia dla blue-chipów, jednak pamiętajmy, że mowa jest o nowym biznesie, a nie wielkim przedsiębiorstwie o ugruntowanej pozycji rynkowej.

Najbardziej szokująco wygląda ostatnia wartość, oznaczająca cenę sprzedaży (kapitalizację) całości firmy. Obecna rentowność netto inwestycji dla przeciętnej spółki z grona WIG20 wynosi dokładnie 5,35%. Jeżeli więc zdyskontujemy w czasie roczne zyski osiągane przez nasz salon (przepraszam – teraz już sieć salonów fryzjerskich) wynoszące 69 tys. PLN, otrzymamy wartość aż 1,3 mln PLN! Należy pamiętać również o innych czynnikach rynkowych, jednak przy założeniu, że tylko ten jeden wskaźnik determinuje kapitalizację spółki, to dokładnie taka byłaby jej giełdowa wartość. Chyba nieźle, jak na kogoś kto zainwestował w swój biznes raptem 30 tys. PLN ? Mniej więcej taka sama jest ścieżka wzrostu majątku u niemal wszystkich osób znajdujących się na liście najbogatszych obywateli prezentowanej przez Forbesa.

About admin